Czy jeśli rozumiem czyjeś zachowanie to znaczy że je akceptuję?
To pytanie pojawia się na warsztatach komunikacji niemal zawsze, bo dotyka napięcia między empatią a granicami, między byciem człowiekiem a byciem „odpowiedzialnym za wynik”.
Dlaczego mieszamy rozumienie z akceptacją?
Jednym z powodów jest to, że wiele osób kojarzy bycie empatycznym z byciem miłym. Często słyszeliśmy (wprost lub nie): „Jeśli kogoś rozumiesz, to powinieneś być wyrozumiały”, „Jak widzisz, że ktoś ma trudno, to nie wypada stawiać granic”.
W efekcie powstaje taki skrót:
Rozumiem = Usprawiedliwiam = Pozwalam
Do tego dochodzi jeszcze lęk, szczególnie silny u menedżerów/ek.
Bo jeśli naprawdę zobaczę, że ktoś jest przeciążony, zagubiony, działa z poziomu lęku albo braku kompetencji, to co wtedy?
Czy nie „rozmiękczę się”?
Czy nie stracę skuteczności?
Czy nie będę musiała zrezygnować z wymagań?
Czy dam zły przykład innym członkom zespołu?
Czym jest rozumienie, a czym jest akceptacja?
Rozumienie to próba zobaczenia, co stoi za zachowaniem.
Z jakimi człowiek się mierzy wyzwaniami, emocjami, potrzebami, napięciami, ograniczeniami, przekonaniami.
To szukanie odpowiedzi na pytanie:
„Co sprawia, że ta osoba robi to, co robi?”
Akceptacja zaś, to wyrażenie zgody – słownie albo przez zaniechanie – na to, żeby dane zachowanie trwało, albo decyzja, że jest ono dla nas w porządku.
To szukanie odpowiedzi na pytanie:
„Czy to jest coś, na co się zgadzam?”
Możesz w pełni rozumieć i jednocześnie nie akceptować.
Przykład z życia zespołu
Pracownik notorycznie nie dotrzymuje terminów.
Bez rozumienia możesz widzieć sytuację tak:
„Jest nieodpowiedzialny, trzeba go ustawić do pionu, może się postara.”
Z rozumieniem:
„Widzę, że bierze za dużo, ma trudność z ułożeniem priorytetów i prawdopodobnie działa w ciągłym przeciążeniu.”
Rozumiejąc jego sytuację możesz powiedzieć:
„Widzę, że jesteś przeciążony i trudno Ci to poukładać. Jednocześnie terminowość jest kluczowa dla zespołu. Potrzebujemy znaleźć sposób, żeby to się zmieniło. Jak Ty to widzisz? „
To jest jednocześnie empatyczne i wymagające.
Jak zacząć praktykować rozróżnienie między rozumieniem a akceptacją?
Większość z nas ma silnie wpojony nawyk myślenia ocenami i etykietami. Ważne aby zacząć to sobie uświadamiać i krok po kroku wprowadzać nowe nawyki. Jak?
- Oddzielając obserwację od oceny
- Zamiast „ona jest niezaangażowana”: „od trzech tygodni nie zabiera głosu na spotkaniach i nie zgłasza pomysłów”.
- Zadając sobie pytanie: „co może za tym stać?” Aby zobaczyć więcej opcji niż jedna narracja.
- Nazywając rozumienie, nie rezygnując z granicy „Widzę, że masz dużo na głowie i możesz być przeciążony. Jednocześnie potrzebujemy terminowości.”
- Szukając rozwiązań zamiast winnych. Rozumienie kieruje rozmowę w stronę: „co możemy zmienić?”, zamiast „kto zawinił?”
Empatia jest zrozumieniem rzeczywistości drugiej osoby, a granice są odpowiedzialnością za wspólną rzeczywistość.
Dużo się zmienia w sposobie prowadzenia ludzi, kiedy pojawia się przestrzeń zarówno na rozumienie, jak i na stawianie granic.
