Warning: Illegal string offset 'media_type' in /home/users/maciejewska/public_html/strona/wp/baton/wp-content/plugins/post-custom-templates-lite/include/classes/otw_pctl_dispatcher.class.php on line 152

Warning: Cannot assign an empty string to a string offset in /home/users/maciejewska/public_html/strona/wp/baton/wp-content/plugins/post-custom-templates-lite/include/classes/otw_pctl_dispatcher.class.php on line 152
EMPATIA, EMPATIA – JAK TO UGRYŹĆ? – Marzanna Maciejewska

EMPATIA, EMPATIA – JAK TO UGRYŹĆ?

EMPATIA, EMPATIA – JAK TO UGRYŹĆ?

Co mamy na myśli gdy mówimy o empatii?

Empatia jest jednym z tych pojęć o których dużo się mówi i pisze, a jednak powszechne rozumienie empatii jest zróżnicowane i nawet w kręgach zawodowo zajmujących się tym tematem  istnieje wiele definicji i podejść. Stale pojawiają się również nowe badania modyfikujące dotychczasowe definicje i wnoszące nowe dane, zwłaszcza z obszaru neuronauki.

Empatia buduje poczucie emocjonalnej więzi, sprawia że relacja się wzmacnia, pozwala wybrnąć z komunikacyjnych impasów, często uzdrawia  Jednocześnie, nawet gdy mamy sporą motywację aby być empatycznymi, jej praktykowanie nie zawsze nam wychodzi.

W tym artykule chciałabym  przyjrzeć się rodzajom empatii i sposobom jej rozwijania.

Czym jest empatia?

W zależności od tego kogo zapytamy, uzyskamy wiele definicji,  niemniej większość badaczy zgadza się, że najbardziej ogólna definicja empatii to rozumienie i dzielenie myśli oraz uczuć drugiej osoby.

 Paul Ekman i Daniel Goleman wyróżniają  trzy rodzaje empatii:

  • Empatię poznawczą – czyli umiejętność zrozumienia tego co może myśleć i czuć druga osoba. Jeśli rozwijamy empatię poznawczą, wtedy zazwyczaj uchodzimy za ludzi którzy się dobrze komunikują, potrafią słuchać, rozumieć i przekazać to co mamy do powiedzenia w sposób który dociera do drugiej osoby.
  • Empatię emocjonalną  zwana też afektywną – to umiejętność dzielenia uczuć drugiej osoby, odczuwania uczuć które czuje inna osoba. Gdy oglądamy film o cierpiącym dziecku najprawdopodobniej ten rodzaj empatii się w nas uruchomi.
  • Współczucie (compassion) wychodzi znacząco ponad rozumienie innych i czucie ich uczuć, ale sprawia że podejmujemy jakieś działanie aby tej osobie w jakiś sposób pomóc w jej sytuacji. Wielki orędownik przywództwa opartego na współczuciu i prezes LinkedIn Jeff Weiner ujmuje to ( za Dalajlamą) w taki sposób że współczucie to empatia plus działanie.

Aby lepiej zrozumieć jak różne rodzaje empatii działają w praktyce, wyobraź sobie że koleżanka z twojego zespołu, matka dwójki małych dzieci które wychowuje z pomocą swojej mamy, mówi ci że jej matka właśnie trafiła do szpitala ze źle rokującą diagnozą.

Empatia poznawcza pozwoli Ci zrozumieć jak bardzo zmienia się jej życie, jak bardzo musi czuć się przerażona, zagubiona i  pełna obaw. Możesz  przekazać jej to zrozumienie słowami.

Empatia afektywna sprawia, że poczujesz jej strach i ból, przypominając sobie swoje uczucia gdy zdarzało się nagle coś niespodziewanego lub gdy ktoś bliski zachorował, a gdy nie masz takiego doświadczenia, wyobrażając sobie jakbyś się czuł/czuła w tej sytuacji.

Współczucie sprawi że oprócz zrozumienia i czucia emocji oraz pragnienia aby  cierpienie koleżanki odeszło, możesz chcieć jej zaoferować pomoc w zakupach, zorganizowaniu tymczasowej opieki nad dziećmi, albo podzieleniu jej obowiązków w zespole w taki sposób aby mogła wychodzić z pracy wcześniej.

Jak można rozwijać empatię?

Empatię poznawczą możemy rozwijać uważnie słuchając i obserwując drugą osobę po to aby ja lepiej zrozumieć  i umieć zwrotnie wyrazić słowami przypuszczenie co do jej myśli i uczuć. Nazywamy to empatycznym zgadywaniem. „Boisz się o zdrowie mamy? Zastanawiasz się jak ułożyć teraz codzienne życie?” – tak mogłyby wyglądać empatyczne próby odgadnięcia myśli i uczuć koleżanki z zespołu.

Gdy mówimy o komunikacji myślimy „słowa”. W rzeczywistości komunikujemy się całym ciałem. Ekspresja twarzy, ton głosu, gesty, kontakt wzrokowy lub jego brak i dystans w przestrzeni to nasze środki wyrazu. Większość z nas intuicyjnie polega bardziej na odczytywaniu emocji z wyrazu twarzy niż na tonie głosu. Okazuje się że to nie zawsze się sprawdza.

Michael Kraus w swoim badaniu z 2017 do którego zaprosił 1800 uczestników zaaranżował kilka różnych sytuacji: niektórzy uczestnicy mogli tylko słuchać siebie nawzajem a nie mogli patrzeć, inni mogli się zarówno widzieć jak i słyszeć. Nasuwa się naturalny wniosek że ci mający dostęp zarówno do patrzenia jak i słuchania poradzili sobie najlepiej. Otóż nie.

Najlepiej odczytali emocje ci którzy mogli wyłącznie słuchać.

Kraus tłumaczy to na dwa sposoby:

Większość dorosłych osób ma lata praktyki za sobą w maskowaniu swoich emocji i wyrazu twarzy. Przyjmowanie neutralnego wyrazu twarzy w obliczu niepomyślnych informacji, zachowanie neutralnego wyrazu twarzy w sytuacji silnego stresu w pracy jest czymś, co po latach treningu potrafimy zrobić. Znacznie trudniej jest nam kontrolować głos.

Kolejnym powodem jest to, że nasz umysł nie radzi sobie zbyt dobrze z nadmiarem informacji  i jeśli angażuje się zarówno w interpretowanie wyrazu twarzy jak również tonu głosu wtedy poprzez „przeładowanie”  radzi sobie gorzej niż tylko z jednym źródłem informacji.

Wniosek? Jeśli chcesz wiedzieć co czuje twój rozmówca, słuchaj jeszcze uważniej niż dotąd i zwracaj uwagę nie tylko na to co, ale również jak mówi.

Spojrzenie na sytuację oczami drugiej osoby jest jeszcze większym wyzwaniem w sytuacji gdy postrzegamy czyjeś zachowanie jako coś co nam przeszkadza. Jednym ze sposobów  aby nadal to próbować robić  mimo wewnętrznego sprzeciwu jest  dokończenie zdania: „To musi być trudne….”

Kolega z zespołu  zawsze upiera się przy swoich pomysłach.  „To musi być trudne  być nową osobą  w zespole i starać się zdobyć w nim swoje miejsce.”

Moja szefowa nie ma czasu na rozmowę o która ją proszę od dłuższego czasu. „ To  musi być trudne mieć tyle zobowiązań i zaległych spraw, stale pojawiające się nowe projekty i brak jasnych priorytetów.”

Czasami gdy proponuję to moim klientom pojawia się w nich opór „Nie zamierzam usprawiedliwiać takiego zachowania” „Nie obchodzi mnie dlaczego tak jest”.

To ćwiczenie pokazuje jednak dobrze, że częściej zachowania innych ludzi względem nas, podyktowane są ich własnymi problemami, a nie są osobistym atakiem wymierzonym przeciwko nam.  Dzięki temu możemy zobaczyć sytuację bardziej obiektywnie.

W rozwijaniu empatii emocjonalnej chodzi o to aby słuchając drugiej osoby poczuć uczucia które ona czuje. Wymaga to skontaktowania się ze sobą, przypomnienia sobie stanu w którym sami czuliśmy się podobnie.

Nie chodzi o to aby znaleźć sytuację identyczną albo bardzo podobną do tej którą opisuje nasz rozmówca, bo to może być niemożliwe. Chodzi o to, aby przypomnieć sobie podobne uczucie które nam kiedyś towarzyszyło Jeśli więc nie doświadczyliśmy nagłej choroby kogoś bliskiego, możemy przypomnieć sobie uczucia które przeżywaliśmy gdy wydarzyło się coś niepomyślnego a na co nie byliśmy w ogóle przygotowani. Czyli szukamy podobnych uczuć a nie podobnej sytuacji. Empatia afektywna pozwala nam poczuć bliskość z drugą osobą, leczące jest doświadczenie podobieństw i poczucie mniejszego osamotnienia i izolacji  dzięki dzieleniu się swoim doświadczeniem.  Kristin Neff nazywa ten czynnik „common humanity”  czyli poczuciem,  że jako ludzie jesteśmy do siebie podobni, że dzielimy nasze człowieczeństwo w tym że wszyscy mamy w życiu niespodziewane sytuacje, przeżywamy czasami trudne emocje, popełniamy błędy i bywamy zagubieni.

Rozwijanie współczucia

Według niektórych badaczy aby ludzie mogli być współczujący względem innych powinny zaistnieć trzy warunki:

  • Po pierwsze muszą mieć przekonanie, że problemy innych ludzi są poważne
  • Po drugie muszą również wierzyć, że problemy przed którymi ludzie stoją nie są wywołane ich błędami, czy zaniedbaniem. Kiedy ludzie wierzą, że ktoś „sam sobie zasłużył”, są mniej skłonni aby empatyzować i pomagać.
  • Po trzecie, muszą być w stanie wyobrazić sobie samych siebie w podobnej sytuacji mierzących się z podobnymi problemami

Rozwijanie postawy współczucia wymaga więc najpierw zrozumienia myśli, uczuć i potrzeb drugiej osoby. Aby rozwinąć drugi komponent czyli działanie, można zapytać wprost co byłoby w danej sytuacji najbardziej pomocne, a jeśli ktoś nie umie albo nie chce odpowiedzieć, warto zadać sobie pytanie: „co by mi pomogło w takiej sytuacji?” i zapytać czy takie działanie byłoby pomocne.

Wspomniany wcześniej Jeff Weiner mówi  o stałym aspirowaniu do postawy współczucia w swoim codziennym życiu lidera.  W jego wykonaniu przyjmuje to aktywną refleksję nad sobą, zatrzymywanie się w trudnych emocjonalnie momentach, stawanie się obserwatorem własnych myśli. Świadome przyjmuje perspektywę innych ludzi, starając się rozumieć ich lęki, nadzieje, mocne strony i momenty słabości. A oprócz tego  robi to co jest w jego mocy aby ludzie którym przewodzi odnosili sukcesy.

W świecie w którym stale słyszymy o postępującej erozji więzi między ludźmi, prawdopodobnie właśnie empatia i współczucie mogą odwrócić bieg spraw. Powodzenia w  świadomym empatyzowaniu. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *